Związek Kurpiów Logo
Dołącz do nas
Związek Kurpiów na Facebooku
Województwo Podlaskie na Facebooku

Kurpiki przyznane - baner

Związek Kurpiów
ul. Świętokrzyska 2
07-410 Ostrołęka
tel. 029 764 58 30
biuro@kurpie.org Przekaż 1% podatku
1 procent

Leluja
Ma Baranowo Henryka Lenarciaka, ma Kadzidło Edwarda Sucheckiego. W 40. roku od rejestracji NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych (także w 40. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce) wydaliśmy wspomnienia Edwarda Sucheckiego „Walczyliśmy o wolność. Solidarność Kurpiowska 1980-81. Wspomnienia.” Format A-5, 115 stron, 55 zdjęć, 12 kopii dokumentów. Edward Suchecki urodził się 5.01.1941 r. w Kadzidle w rodzinie rolniczej. Założyciel i przewodniczący NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych woj. ostrołęckiego. Po wprowadzeniu stanu wojennego za swoją działalność internowany. W lipcu 1982 roku wraz z żoną i szóstką małych dzieci po otrzymaniu paszportu „tylko w jedną stronę” udał się do Francji. Na emigracji zwykł mawiać, że w dzień jest we Francji, ale nocą we śnie jest w ukochanej Polsce. Do kraju wrócił w 2007 roku. Jak zakładano Solidarność w Kadzidle? Jak wyglądała rzeczywistość w Kadzidle i Polsce w 1980-1981 roku? Czy dzisiejsza Polska jest tą, o jaką walczył? Swoje życie, z naciskiem na działalność w latach 1980-1981 opisał Edward Suchecki w wydanych wspomnieniach. Słowo od Wydawcy - Mirosław Grzyb, prezes Związku Kurpiów, natomiast wprowadzenie do książki – Dariusz Łukaszewski, wójt gminy Kadzidło. Mały fragment książki: „… Tuż przed wejściem do kościoła zostałem zatrzymany przez dwóch smutnych panów i zamiast do kościoła poszliśmy w stronę przeciwną. Po chwili milczenia padło pytanie: gdzie odbędzie się zjazd? Byłem przygotowany, na takie pytanie, więc bez wahania odpowiedziałem, że za kościołem farnym nad Narwią. Kazali się tam prowadzić. W tamtych latach nie było jeszcze wałów przeciwpowodziowych, więc zamarznięte rozlewisko dochodziło prawie do samych murów kościoła. Pokiwali głowami z uznaniem i oświadczyli, że tu będzie wspaniałe miejsce. Na zakończenie powiedzieli: jesteście wolni. Przez ten spacer z esbekami spóźniłem się na połowę mszy św. i stanąłem przy samych drzwiach wejściowych..." Życiorys Edwarda Sucheckiego ma wiele podobieństw do życiorysu pochodzącego z Baranowa Henryka Lenarciaka (1933-2006), stoczniowca, działacza Solidarności na Wybrzeżu, budowniczego Pomnika Poległych w 1970 roku Stoczniowców w Gdańsku tzw. Trzech Krzyży. Obaj urodzeni i wychowani w rodzinach rolniczych na Kurpiach, obaj przywiązani do kurpiowskich tradycji. Nie byli politykami, ale kiedy trzeba było, obaj byli w pierwszym rzędzie walczących o wolną Polskę. Obaj ponieśli za swoją działalność surowe konsekwencje. Obaj po spełnieniu „swojej misji” w historii do polityki już nie wrócili. Losy Henryka Lenarciaka opisał Edmund Szczesiak w książce pt. „Okno na wolność”, wydanej w 2005 roku w Gdańsku. Fragment książki: „...W niedzielę 16 grudnia 1979 roku po obiedzie ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyła żona. Na galerii stał mężczyzna. Spytał, czy jest pan Henryk? Poprosiła, żeby wszedł. Powiedział, że nie jest sam. Pomyślała, że to koledzy męża, zostawiła drzwi otwarte i weszła do kuchni, w której smażyła placki. Gdy wychyliła się ponownie, w pokoju było pięciu mężczyzn, otaczali męża. Rewizja, bez nakazu prokuratora. Trwała pięć godzin. Szukali materiałów o treściach wrogich dla ustroju – tak powiedzieli. Niczego nie znaleźli, mimo to zabrali Lenarciaka. Żonę zapewniono, że wróci wieczorem. Wrócił we wtorek wieczorem. Tego dnia przed bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej złożono wieńce. Grupa stoczniowców spędziła ten czas w odosobnieniu. Wśród nich Lenarciak. Na Wydziale W-4 strajk. W obronie Lenarciaka. Nie podejmą pracy, dopóki nie pojawi się w stoczni. Przyszedł szef produkcji i przekonywał: Czego stoicie? Lenarciak sobie wczoraj popił i nie przyszedł do pracy, wytrzeźwieje to wróci… Rozległy się gwizdy, i potem odśpiewano „Jeszcze Polska nie zginęła”. Szef produkcji zbladł. Spytał kierownika wydziału, co się stało? Chłopie, tyś się zagalopował, przecież Lenarciak w ogóle nie bierze wódki do ust...” Książki można kupić w bibliotekach gminnych w Kadzidle i Baranowie (w godzinach ich pracy), w biurze Związku Kurpiów, ul. Świętokrzyska 2 w Ostrołęce, tel. 29 764 58 30 oraz ostrołęckich księgarniach. Można je także zamówić e-mailem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. oraz na allegro: https://allegro.pl/oferta/walczylismy-o-wolnosc-11599028925. Cena jednej książki 20 zł (+ koszty przesyłki).

Kalendarium

Słownik Kurpiowski

Z puszczy do sieci

Magazyn Regionalny Kurpie

Zapraszamy po pobierania i czytania Magazynu Regionalnego Kurpie. Magazyn jest w wersji elektronicznej do pobrania TUTAJ (19 MB pdf)

Sponsorzy i partnerzy

Wycinanka gwiazda